Franczyza ciekawą alternatywą dla stratupów

Krzysztof Budka
2019-11-06

Uchodzimy za bardzo przedsiębiorczy naród i nie ma w tym cienia przesady. Wielu młodych Polaków ma świetne pomysły, niespożytą energię i spore ambicje. Jeśli na starcie nie zderzą się z brutalną rzeczywistością biurokratyczną, która marzenia o prowadzeniu własnego biznesu potrafi wybić z głowy najwytrwalszym, staną przed poważną szansą na to, by ich przyszła firma rozwinęła skrzydła.

Franczyza ciekawą alternatywą dla stratupów

O tej biurokratycznej rzeczywistości wspominam nie bez przyczyny, bo niejasne i ciągle zmieniające się regulacje prawne oraz skomplikowane procedury prowadzenia działalności gospodarczej potrafią już na starcie zabić niejeden znakomicie zapowiadający się projekt. To coś, o czym pamiętać powinni przede wszystkim nasi prawodawcy. Załóżmy jednak wspaniałomyślnie, że pod tym względem wszystko zmierzać będzie ku dobremu. Od czego więc przyszły człowiek sukcesu powinien zacząć?

Od wybrania branży i analizy rynku. Nawet najlepszy innowacyjny pomysł się nie sprawdzi, jeśli nie będzie na niego popytu. Tutaj warto być elastycznym. Można co prawda spróbować pójść pod prąd i kopać się z koniem (czyli rynkiem), ale po co? Z rynkiem jeszcze nikt nie wygrał. Druga rzecz to odpowiedni wybór formy prawnej, uzależniając ją m.in. od tego, jakim kapitałem się dysponuje, z kim zamierza się prowadzić biznes oraz jakie są założenia dotyczące rozwoju przyszłej firmy. I tutaj ciekawą alternatywą może być franczyza, czyli prowadzenie działalności gospodarczej pod marką innej firmy. Istniejące już przedsiębiorstwo (franczyzodawca) udziela innemu podmiotowi (franczyzobiorcy) upoważnienia do korzystania z nazwy, logotypu, technologii, czy know-how. Oczywiście nie robi tego bezinteresownie. W zamian otrzymuje odpowiednie wynagrodzenie.

Ale i druga strona ma oczywiste korzyści. Rozpoczyna biznes pod opieką bardziej doświadczonych partnerów. Zazwyczaj już na wstępie ma zagwarantowaną określoną grupę klientów i nie musi budować marki od zera. Z reguły otrzymuje też od franczyzodawcy gotową wizualizację biur, placówek handlowych itp. Ma z głowy problem z reklamą, dostawcami, logistyką i wieloma innymi rzeczami, z którymi już na starcie musiałaby się zmierzyć. Na dzień dobry funduje więc sobie swoisty parasol ochronny. To bardzo dobry sposób, by w boju sprawdzić, czy prowadzenie działalności gospodarczej jest tym, do czego się nadaję i co chciałbym w życiu robić. Oczywiście – jak wszystko – i taki rodzaj prowadzenia biznesu ma swoje minusy (ograniczona samodzielność, czyli brak pełnej swobody działania, określony czas trwania umowy, z której wycofać się nie jest wcale łatwo, czy tzw. opcja startowa, czyli wpisowe, które w kilku przypadkach wynosi naprawdę sporo), dlatego warto przed podjęciem ostatecznej decyzji raz jeszcze przeanalizować wszystkie za i przeciw.

Rodzajów franczyzy jest wiele i nie miejsce tu, by wszystkie szczegółowo opisywać. Wystarczy jednak rzucić okiem w centrum miasta albo w pierwszej lepszej galerii handlowej, by spotkać sklepy Żabka, Delikatesy Centrum, Stokrotka, Groszek czy Carrefour Express, restauracje McDonald’s, Bobby Burger czy Telepizza, sklepy z alkoholem AL.CAPONE, hipermarkety PSB Mrówka, salony optyczne Vision Express… Wymieniać można bardzo długo. Nic więc dziwnego, że taka forma prowadzenia działalności gospodarczej z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. W 2015 roku pojawiło 2500 nowych franczyzobiorców, w ubiegłym – już ponad 4300. Obecnie na polskim rynku działa ponad 1250 systemów franczyzowych, a liczba zrzeszonych w nich placówek sięga 80 tysięcy. Krótko mówiąc, jest w czym wybierać.

MATERIAŁ WŁASNY

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij