Oszustów powinien identyfikować urząd, nie podatnik

Redakcja
2019-11-02

Weryfikacja kontrahentów w perspektywie dochowania należytej staranności na potrzeby podatku od towarów i usług budzi wiele kontrowersji i sporów pomiędzy urzędami a podatnikami. Ciekawy tekst na ten temat zamieścił na portalu interia.pl radca prawny Robert Nogacki.

Oszustów powinien identyfikować urząd, nie podatnik

Ministerstwo Finansów dostrzegło problem przekładający się na rosnącą liczbę sporów w zakresie należytej staranności. W związku z tym wydana została "Metodyka w zakresie oceny dochowania należytej staranności przez nabywców towarów w transakcjach krajowych".  

Jest to zbiór rekomendacji Ministerstwa określający najistotniejsze okoliczności, które powinny być brane pod uwagę przy ocenie zachowania podatników, którzy sami nie dokonali oszustwa w zakresie podatku VAT oraz nie wiedzieli, że transakcja, w wyniku której nabyli towar, służy oszustwu w zakresie VAT. Należy jednak podkreślić, że ten dokument nie jest w żaden sposób wiążący dla podatnika, a tym bardziej organów podatkowych. Jest to narzędzie pomocnicze. Warto zatem zainwestować w osobne procedury, które w oparciu o ww. metodykę pozwolą do minimum ograniczyć ryzyko w zakresie braku należytej staranności.

Metodyka określa kryteria formalne weryfikacji, takie jak: rejestracja w KRS lub CEIDG, status podatnika VAT czynnego, posiadanie koncesji/zezwoleń, odpowiednie umocowanie do przeprowadzenia transakcji. Dodatkowo wymienione zostały kryteria transakcyjne, które mają już jednak mniej formalną naturę. Są to m.in.: forma płatności, posiadanie odpowiedniego zaplecza technicznego przez kontrahenta, posiadanie strony internetowej i rachunku bankowego, siedziba kontrahenta, sposób określenia ceny za towar, termin realizacji zamówienia, czy jakość dostarczonych towarów.

Powyżej wymienione kryteria transakcyjne opisane w metodyce mają charakter subiektywny. Organy podatkowe do każdej sprawy podchodzą bowiem odrębnie.
Przykładowo w sprawie opisanej w wyroku z 25 czerwca 2019 r. (sygn. akt I SA/Łd 218/19) organ podatkowy wskazał charakterystyczne cechy podmiotów nieistniejących lub stwarzających jedynie pozory istnienia, takie jak:

- rejestracja w KRS i składanie do właściwych organów podatkowych deklaracji VAT-7, wykazując z reguły nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następne okresy rozliczeniowe;

- brak posiadania bądź ukrywanie miejsca przechowywania dokumentacji podatkowej;

- brak posiadania rzeczywistej siedziby lub miejsca sprawowania zarządu (tzw. wirtualne biura);

- brak istnienia dokumentów dotyczących sposobu nawiązania współpracy pomiędzy dostawcą i odbiorcą;

- wykreślenie z rejestru podatników VAT z uwagi na brak kontaktu;

- przejrzenie opinii o kontrahencie w Internecie.

Z powyższego katalogu widać, że część przesłanek jest możliwa do weryfikacji na etapie rozpoczęcia współpracy. Jest jednak pewien zakres informacji, których podatnik nie może uzyskać o swoim kontrahencie, gdyż nie ma do tego uprawnień. W tej sprawie organ podatkowy wskazał, że podatnik przy zawieraniu kontraktów handlowych o dużej wartości winien traktować dokładne i rzetelne "prześwietlenie" kontrahenta jako inwestycję mającą na celu zminimalizowanie ryzyka. Pytanie, o jakie ryzyko chodziło organowi, skoro podatnik w wyniku realizacji transakcji sprzedaży bezpośredniej otrzymał towar oraz fakturę?

(...)

Więcej przeczytasz na Interia Biznes

JS/interia

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij